• Margarett A

Między ciszą a nadzieją. 20 kwietnia


Świat to nie tylko ludzie.


W naszym świecie trudno znaleźć pustkowie, w którym nie będzie niczego oprócz przyrody, nieba nad głową i ciszy w której można się zatracić. Tylko w takich miejscach, chociaż przez chwilę można poczuć prawdziwą wolność. To o niej Tischner pisał : „Doświadczenie wolności nie na tym polega, żeby móc robić to i tamto: doświadczenie wolności polega na tym, żeby się czuć w świecie jak u siebie”. W świecie stworzonym przez ludzi gdziekolwiek bym się ruszył i cokolwiek bym robił, kontrolują mnie miliony przepisów. Tysiące urzędników normalizuje każdą moją myśl i każdy mój krok.

Na wszystko są procedury, a jeśli ich jeszcze nie ma to są tacy którzy już je wymyślają. Przez cały czas ktoś usiłuje się mną opiekować i chronić mnie przed jakimkolwiek ryzykiem. A wszystko to oczywiście dla mojego dobra i niewątpliwe też szczęścia. Jeśli tylko znajduję taki wolny kawałek świata, takie „cudne manowce” i mogę zobaczyć powtarzając z Stachurą ten” wielki dach nieba” , czuję że żyję. Boże, co za ulga.

Społeczeństwo konsumpcyjne oparte na ciągłym wzroście jest sprzeczne prawami natury. Człowiek naruszył jej podstawowe prawa. W ten sposób stał się swoim najgorszym wrogiem. Zagrożenie nie przychodzi już z zewnątrz, ale od nas samych. My ludzie zdajemy się wciąż być głusi na wołanie świata przyrody - żebyśmy się opamiętali. Może najwyższy czas wrócić do nauk Św. Franciszka i zacząć troszczyć się o wszystko, co żyje.

Uczyńcie ziemię poddaną nie znaczy zniszczcie, zdewastujecie, zrujnujcie. Zenon Kruczyński który, po kilkudziesięciu latach uprawiania myślistwa przeszedł na drugą stronę barykady i stał się obrońcą przyrody i praw zwierząt pisze: "Gdyby zaprzestać tego potrząsania przyrodą to tylko kwestią czasu jest, by populacja zwierząt, zaburzana z jednej strony przez zabijanie, a z drugiej przez wielkie dokarmianie, wróciła do naturalnego stanu. Wystarczy przestać się wtrącać i pozwolić, by zwierzęta po prostu rządziły się swoimi prawami, a wszystko wróci do siebie, do spokoju, którego tak bardzo wszyscy poszukujemy. Jestem pewien, że rezygnacja ludzi z generowania tak wielkiej przemocy w otaczającej nas naturze zrodzi w niej dobrostan, który udzieli się również nam wszystkim”.

Paradoksalnie, wystarczyło tylko kilka dni pandemii i czasu, w którym człowiek przymusowo zamknięty w swoich domach pozostawił więcej przestrzeni zwierzętom, by te w różnych częściach świata zamanifestowały swoją obecność.

Tymczasem rozkoszuję się cudami natury, i tym kawałkiem świata który udało się ochronić. Szum rzeki, czyste niebo, śpiewające gdzieś w pobliżu ptaki tworzą jedyną w swoim rodzaju harmonie.

I tylko niepokój jutra zakłóca ta sielankę . Tak ja wspinacze na pobliskich skalach tak my balansujemy na linie naszego istnienia. Do wymiaru ludzkiej osoby należy niepewność jej egzystencji. Dziś tą niepewność odczuwam bardzo namacalnie. Nie mogę jej wyrzucić ze swoich myśli, mogę tylko zaakceptować to co przecież wiem, że pewne jest tylko dzisiaj a jutro …

Cóż pozostaje mi tylko to co zwykle – wiara i modlitwa.


"Każdy Twój wyrok przyjmę twardy Przed mocą Twoją się ukorzę Ale chroń mnie, Panie, od pogardy Od nienawiści strzeż mnie, Boże Wszak Tyś jest niezmierzone dobro Którego nie wyrażą słowa Więc mnie od nienawiści obroń I od pogardy mnie zachowaj Co postanowisz, niech się ziści Niechaj się wola Twoja stanie Ale zbaw mnie od nienawiści Ocal mnie od pogardy Panie" Życzę Wam dobrego dnia.


Marian Antonik


Związek Harcerstwa Polskiego

RPM „Ręka Metody”

Trzymaj rękę na pulsie - wchodź na naszą stronę.